Kolejny mocny horror od samego mistrza przerażających opowieści

Kiedy przed laty zaczynałem poznawać literaturę grozy, to nieodłącznie w parze z czytanymi powieściami szły też nazwiska autorów. Wśród nich znalazł się Graham Masterton. Jest on dla mnie jednym z niewielu z tamtych czasów, którzy ciągle mają coś do powiedzenia, a najlepszym na to dowodem jest książka “Dom stu szeptów“.

Krajobraz i dom rodem z koszmarów

Mogę śmiało przyznać, że Graham Masterton posiada talent nie tylko do pisania przerażających opowieści, lecz potrafi również odpowiednio wybrać miejsca wydarzeń. Tym razem padło na Dartmoor – wrzosowisko znajdujące się w Anglii należące także do parku narodowego o takiej samej nazwie. Dodając do tego jeszcze mgłę i znajdującą się wśród wrzosowisk rozległą rezydencję to rysuje się dość osobliwy widok. Jak jeszcze mało to dom wcale nie zachęca do zamieszkania w nim. Właściwie to odstrasza, zyskując tym samym złą sławę. Nikt przy zdrowych zmysłach nie rozważałby nawet przeprowadzki tam. No prawie nikt. Znalazł się jeden chętny.

Rezydencja stała się domem dla byłego naczelnika więzienia, Herberta Russella. Mieszkał tam aż do końca swojego życia. Teraz to miejsce ma przejść w ręce jego dzieci, chociaż był on z nimi skłócony. Mimo to rodzina pojawia się licznie, chcąc przekonać się jaki spadek przypadnie każdemu w udziale. Dla wszystkich jest to formalność, ponieważ nikt nie ma wyraźnej ochoty pozostać w posiadłości na dłużej ani tym bardziej zamieszkać w niej. Powodów, żeby się stamtąd jak najszybciej wynieść, jest wiele. Wydaje się jakby to sam dom poprzez skrzypiące podłogi, dziwne echa i gwiżdżący w nim wiatr miał złowieszcze zamiary. Kiedy nadchodzi pora wyjazdu, znika mały Timmy.

Tak przygotowana fabuła przełożyła się na doskonałą powieść. Z każdą kolejną stroną ta historia coraz bardziej przerażała i jednocześnie wciągała. Autor prowadził moją uwagę, wzbudzając również ciekawość. Nie odsłaniał wszystkiego od razu, tylko ujawniał tajemnicę stopniowo, co budowało odpowiednie napięcie. Poszczególne wątki zaczęły łączyć się ze sobą, prowadząc prosto do finału, który jak na mistrza literatury grozy przystało, okazał się naprawdę mocny.

Wszystko jest tutaj na swoim miejscu


Ponownie się nie zawiodłem na autorze. Graham Masterton napisał powieść, która jest idealnym przykładem tego, czym powinny charakteryzować się horrory. Ta historia działa na wyobraźnię, przyprawia o dreszcze i wzbudza wiele emocji. Zaliczam ją do udanych dzieł i stawiam na półce obok klasyków. Jak najbardziej ta książka na to zasługuje.

 

Dom stu szeptów

Dom stu szeptów ze strony www.taniaksiazka.pl to najnowsza książka brytyjskiego mistrza thrillerów i horrorów, Grahama Mastertona. Wielbiciele akcji rozgrywających się w nawiedzonych rezydencjach będą zachwyceni. Autor zabiera swoich czytelników w miejsce, w którym z każdą minutą potęguje się napięcie i strach zarówno bohaterów, jak i czytelników śledzących ich losy. Nawet najcichszy szelest będzie sprawiał wrażenie złowrogiego alarmu i ostrzeżenia przed czającym się tutaj złem.

Sekrety starego domu

Na skraju zamglonego wrzosowiska w Dartmoore znajduje się Dwór Wszystkich Świętych. To ogromna rezydencja przywodząca na myśl czasy Tudorów, starych intryg i dam przemierzających ponure korytarze w krynolinach. Dom stał pusty od lat i nikt nie nosił się z zamiarem zmiany tego stanu rzeczy, aż do czasu kiedy wprowadził się do niego były naczelnik więzienia w Dartmoore. Kiedy mężczyzna zmarł, rezydencję odziedziczyły jego dzieci. Mimo że od dawna nie były w dobrych stosunkach z ojcem, decydują się na przeprowadzkę do ponurej rezydencji. Zdaje się jednak, że nowi lokatorzy nie są tutaj mile widziani. Napięcie narasta stopniowo i zaczyna się od niewinnych incydentów, które przy odrobinie optymizmu można uznać za nic nieznaczące. Atmosfera zamglonych wrzosowisk zdaje się wdzierać do środka. W rezydencji słychać skrzypienie podłóg, choć nikt po nich nie chodzi. Dziwne odgłosy można przecież uznać za wiatr przeciskający się przez szczeliny starej budowli, ale wszystko wskazuje na to, że wiatr nie ma nic wspólnego z tym, co dzieje się w domu. Kiedy rodzina w końcu postanawia opuścić nawiedzony dom, w jego wnętrzu zupełnie bez śladu znika mały Timmy. 

Graham Masterton – wszechstronny pisarz

Graham Masterton swoją karierę literacką rozpoczął w latach siedemdziesiątych. Chociaż na swoim koncie ma również powieści obyczajowe i historyczne, na całym świecie kojarzony jest przede wszystkim jako autor mrożących krew w żyłach horrorów. Do jego najpopularniejszych książek należą powieści “Martwi za życia” i “Niemy strach”.

 

Dom stu szeptów

Dom stu szeptów” (https://www.taniaksiazka.pl/dom-stu-szeptow-graham-masterton-p-1560440.html) to powrót do klasycznego motywu nawiedzonego domu w wykonaniu szkockiego mistrza grozy, Grahama Mastertona. Powieść wyrywa czytelników ze strefy komfortu i bezpiecznego fotela wprost do starej rezydencji, w której czai się zło, a poczucie niepokoju narasta z każdą chwilą. Najnowszy thriller Grahama Mastertona przepełnia ponura i mroczna atmosfera, wypełniona niepokojącymi dźwiękami niewiadomego pochodzenia, a wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek.

Rezydencja w Dartmoore

Dom Wszystkich Świętych to potężna rezydencja w stylu Tudorów, przepełniona atmosferą historii i skrywanych od lat sekretów. Znajduje się na końcu wiecznie przykrytego mgłą Dartmoore i przed laty był kryjówką przygotowaną dla katolickich duchownych. Od dawna jednak stał pusty i nikomu nie przyszłoby do głowy, aby się do niego wprowadzić, do momentu, kiedy w jego murach zamieszkał były naczelnik więzienia w Dartmoore. Kiedy mężczyzna zmarł, posiadłość odziedziczyły jego dzieci. Mimo że od dawna nie żyły w zgodzie ze swoim ojcem, postanawiają przenieść się do Domu Wszystkich Świętych. Szybko jednak okazuje się, że w domu dzieją się dziwne rzeczy. Jego mury wypełnia złowieszcza atmosfera, podłogi głośno skrzypią, a dźwięki nieznanego pochodzenia sprawiają, że strach domowników jest coraz większy. Kiedy w końcu lokatorzy postanawiają raz na zawsze wynieść się z rezydencji, okazało się, że na jej terenie zupełnie bez śladu zniknął mały chłopiec, Timmy. Czy rezydencja w Dartmoore jest nawiedzona, czy może wszystkie te incydenty narodziły się w wyobraźni domowników?

Brytyjski król horrorów

Graham Masterton to pochodzący ze Szkocji pisarz, który debiutował już w latach siedemdziesiątych. Spod jego pióra wyszło wiele książek reprezentujących najróżniejsze gatunki, w tym powieści historyczne i obyczajowe, jednak to właśnie horrory i thrillery zapewniły mu międzynarodową sławę. Pisarz jest mistrzem w kreowaniu pełnej napięcia atmosfery, a jego powieści wciągają od pierwszych stron.